BrandInfo

świat nowych technologii

Za przykład rozwiązania, które okazało się zbyt skomplikowane, żeby osiągnąć stałą popularność, posłużyć mogą wiadomości MMS. Głównym problemem z MMSami były ograniczenia terminali, które wyświetlały obrazki o słabej jakości oraz sama sieć operatora, która znacznie kompresowała obrazek, przed przesłaniem do adresata. Często zdarzało się również, że użytkownik korzystający z roamingu, otrzymywał sms z linkiem do strony www, na której zamieszczana była treść MMSa – nie było to rozwiązanie przyjazne właścicielowi telefonu. Użytkownicy nie decydowali się także na pełne wykorzystanie możliwości oferowanych przez tę technologie – np. w zakresie przesyłu plików dźwiękowych przez MMS. Najbardziej użytecznym oraz obecnie wykorzystywanym rozwiązaniem jest profil MMS na poczcie głosowej, który sprawia, że wiadomości są wysyłane do właściciela skrzynki, który nie tylko nie musi dzwonić na pocztę, ale może również w każdej chwili odsłuchać wiadomość. Należy jednak zauważyć, że MMSy, które przez krótki czas cieszyły się pewną popularnością, zostały po prostu wyparte przez załączniki do e-maili.

Zbyt duży stopień skomplikowania stanął również na drodze popularyzacji technologii Asynchronous Transfer Mode (ATM), czyli pakietowej transmisji danych. Brak powszechnej adaptacji tego rozwiązania przyczynił się do zastosowania prostszych technologii, takich jak IP i MPLS. Problemy w praktycznym zastosowaniu pojawiły się również przy wykorzystywaniu technologii Integrated Services Digital Network (ISDN), czyli cyfrowej „ostatniej mili”, zastępującej kabel miedziany biegnący z centrali do klienta. Głównym problemem telefonów ISDN jest to, że są zasilane lokalnie – gdy nie ma w domu prądu, klient nie ma również możliwości skorzystania z telefonu. Przewagą zwykłej stacjonarnej telefonii jest to, że prąd podaje centrala, więc korzystanie z telefonu nie jest uzależnione od dostępności prądu w domu.

Czas najlepiej weryfikuje to, na ile uda się zrealizować koncepcje oferowane przez świat nowych technologii. Gdy dekadę temu wszyscy mówili o przejściu na IP, o Next Generation Networks (NGN) i IP Multimedia Subsystem (IMS) wydawało się, że w perspektywie dwóch lat każdy operator będzie miał taką właśnie sieć. Jak się okazało, cały proces zajął więcej czasu, a efekt końcowy w wielu przypadkach nie został osiągnięty. Operatorzy nie decydowali się na kompleksową wymianę infrastruktury, tylko dodawali do istniejącej sieci nowe elementy. Nośne hasło NGN z biegiem lat zaczęło tracić na sile. Obecnie duże nadzieje wiąże się jednak nadal z IMS, który miał być „siecią przyszłości” i od 2008 roku czeka na swój wielki moment – może dostęp LTE i głos w LTE to wreszcie urzeczywistni? Czas pokaże. 

przeczytaj cały artykuł "Czy rozwiązania oferowane przez świat nowych technologii zawsze odnoszą sukces?"

Informacje o plikach cookie Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Czytaj więcej...