BrandInfo

grafitti

Floral, czyli połączenie słowa mural i flora, to odłam sztuki jaką jest grafitti. Nie szukajcie jednak tego słowa w słowniku, jeszcze go tam nie ma.

Do stworzenia florali oprócz puszek z farbą niezbędnym elementem jest żywa roślina – od chwastów rosnących pomiędzy płytami chodnikowymi po ogromne drzewo. Takie grafitti fajnie łączy sztukę z naturą, jednak nie jest zbyt popularne wśród ulicznych malarzy naściennych. W większości przypadków jego wartość artystyczna jest niezbyt trwała. Mamy np. dziewczynkę kucającą i zbierającą kwiatki. Kwiatki jednak nie są częścią graffiti, tylko prawdziwymi roślinami. Latem wygląda to zacnie. O ile nie będzie suszy i kwiatki nie uschną. Jednak nawet jeśli przetrwają upały, w zimie ten sam obraz będzie wyglądał cokolwiek dziwnie. Dziecko kuca i podnosi... No właśnie, co? Śnieg? Dziwne. Albo mamy np. człowieka, który rzyga kwiatkami. W tym roku kwiatki wypływają mu stróżką z ust. Ale w przyszłym roślina urośnie o kilka do kilkunastu centymetrów i zasłoni mu głowę. Słabo będzie.

Większą trwałość mają florale wykorzystujące wielkie drzewa. Wielkie drzewa mają to do siebie, że są odporne – zarówno na warunki atmosferyczne, jak i na niszczycielskie działania człowieka. Wandale mieliby za dużo pracy przy zniszczeniu 30 metrowego drzewa, a właściciel działki, na którym stoi, musiałby uzyskać wiele dokumentów ze zgodą odpowiednich urzędów na jego legalne wycięcie. A zatem takie drzewa są bezpieczne i gwarantują trwałość pierwotnej koncepcji grafitti. Dlaczego więc częściej wykorzystuje się mniejsze a zarazem trudniejsze w utrzymaniu w ryzach roślinki? Bo ciężko zdobyć dźwig z podnośnikiem na kilkanaście metrów, żeby znaleźć się ponad koroną wysokiego drzewa?

grafitti

grafitti

grafitti

przeczytaj cały artykuł "Grafitti i rośliny"

Informacje o plikach cookie Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Czytaj więcej...